Archiwum

Bedzie krótko i telegraficznie

Nie mam wifi w chacie, bo coś się zepsuło u dostarczyciela. Jak dostarczyciel nie wystawi stosownego rabatu za tę straszną obsuwę to go pożegnamy. Ponieważ obsuwy zaczynają być regularne, choć dotąd nie było aż takiej.
Teraz się łączę przez komórkę lub modemik Ślubnego.

Próbowałam, przez stronę internetową, kupić bilety na listopadowy koncert Muse. Przeprowadziło mnie pięknie przez cały proces, dało zapłacić a potem wystawiło środkowy palec pt. zakup sie nie powiódł mamy twoją kasę, a ty się cmoknij w niezaklepany bilet. Zagotowałam się leciutko, napisałam co sądzę o procedurze, obiecali oddać w ciągu trzech dni roboczych. Oddali po upomnieniu i sześciu dniach. Pewne jak w banku, że ze strony EVENTIM już nie skorzystam.

Dziecko w Jastrzębiej. U nas upał u nich deszcz i temperatura bardzo umiarkowana. Na szczęście ma koleżanki z klasy i z osiedla, bo "matko co za nudy, same dzieci neo!" W wolnym tłumaczeniu "wszyscy młodsi od nas i nie ma czego poderwać".

Wczoraj byliśmy na wycieczce rowerowej ze znajomymi. W tamtą stronę było bardzo przyjemnie, ale w drodze powrotnej ścigaliśmy się z burzą. Jęzory powiewały nam jak Piorunowi w pociągu, a ciuchy nadawały się do wykręcenia. A tu jeszcze świniom trzeba było posprzątać, gary umyć.

Ja zwykle w takiej temperaturze nie mam ochoty na ciężkie obiady, więc od niedzieli królują: bób, zielona fasolka, kalafior i brokuły, czasami w towarzystwie piersi kurczaczej sote, czasami samodzielnie. Zazwyczaj z sosem czosnkowym. Noco, MPK nie jeżdżę, a w hufcu i tak mało kto się zbliża ;)

Zdecydowanie łatwiej znosiłabym upały gdyby mogła na noc odkręcać sobie stopy. Trzymałabym je w misce z zimną wodą i wszyscy byliby szczęśliwi – one i ja bez nich. Mam wrażenie,  że na mojej skórze spokojnie można smażyć sadzone, ale to jeszcze znoszę, gorące stopy to jakaś masakra.

6 Odpowiedzi na Bedzie krótko i telegraficznie

  • pecha mówi:

    jak slysze w tv rady, co robic w trakcie upalow, zubilewicza, ktoremu sie slonko w spoconej lysinie odbija, warszwaskiego tramwajarza, ktoren sprawdza temperature w autobusie chwalac sprawnosc klimatyzacji to nie powiem, co mi sie w srodku czlowieka robi, bo musialabym cale wyrazenie wykropkowac. Wa-mac! a ja pale w kominku, spie w PIZAMIE z dlugimi spodniami, w lazience wlaczylam ogrzewanie, zeby mi reczniki nie zgrzybialy, a wczoraj w poludnie bylo za oknem cale 15 stopni.
    I nie, nie mieszkam w laponii. Fuckkashimushkikurwamac

  • nielot mówi:

    Pecha, zamienimy się? Choć mi pranie też nie chce wyschnąć, bo duża wilgotność powietrza.
    Małgośka, nogi na rusztowanie z podusiek i są takie miłe żele nibytochłodzące.

  • ds mówi:

    trzy dni temu napisałabym prawie to co pecha, ale wczoraj mieliśmy dzień upału. dzisiaj mamy 23 i to jest git.

    „wszyscy młodsi od nas i nie ma czego poderwać” – to się już w TYM wieku zaczyna?!?

  • spt mówi:

    a ja siedzę na basenie mam drinka i wi-fi. wiem. zasługuję na karę ;)

    niech te upaly nie miną to mi pranie w dzień poschnie :)))

  • GyPsi mówi:

    Podkolanowki uciskowe – nogi nie puchna i nie swedza wieczorem AZ TAK.
    Tylko ktos musi dobrac – w Polsce chyba w niektorych aptekach umieja nogi zmierzyc.
    Plus Lioton 1000 w zelu.

  • małgośka mówi:

    Pecha, współczuję. Macie z Lu podobne pragnienia – porządne lato nad morzem.

    Nielot, sama poduszka nie pomaga. Ja mam zawsze temperaturę skóry w okolicach 37celsjuszów, a w upały parzę. Żel wypróbuję.

    Ds, a co to TEN wiek gorszy? Nie dyskryminujmy :)

    Spt, i tak się powinno spędzać wakacje! :D

    GyPsi, moje nie puchną aż tak (a teraz zupełnie bo łykam jakieś prochy) i nie swędzą. Patrz kom do Nielot.
    Podkolanówek nie znoszę tak samo silnie jak koronkowych gaci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>