Archiwum

lato wszędzie

Jestem zajęta intensywnym życiem.
Zmieniłam schemat, obudziłam endorfiny i piekielnie cieszę się chwilą.
Niestety/stety nie umiem o tym pisać, mam jakąś blokadę na wywnętrznianie się. Chyba przez 9 lat napisałam już wszystko co we mnie wzbierało, jak te pomyje w wazonie.

Jeszcze tydzień i urlop. Ślubny zaczyna już dzisiaj, szczęśliwy jak prosię.
Dziecko cieszy się szalenie, że kończy niezwykle nudne i do dupy kolonie. No cóż zdarza się, też takie przeżyłam. Jutro w nocy zaśnie we własnym łóżku, mrucząc z zachwytu.

Za tydzień mierzeja i Kąty Rybackie. Będą mnie wkurwiać ludzie, zachwycać las i morze oraz będę wściekle tęsknić za świniami. To takie nudne znać siebie na wylot ;)

7 Odpowiedzi na lato wszędzie

  • marketa mówi:

    w Kątach spędziłam kilka letnich sezonów. widywaliśmy tam często białe niedźwiedzie na rowerach. wieczorem późnawym. jakbys spotkała – ukłoń się ode mnie.

  • xyz mówi:

    Zdradz jak sie zmienia schemat, bo ja tkwie w jednym od lat i nijak nie umiem cieszysc sie zyciem, a co dopiero zyciem intensywnym.

  • małgośka mówi:

    Marketa, ukłonię się i pozdrowię od Ciebie :)

    Xyz, no cóż łatwe nie jest. Najpierw zmieniłam priorytety. Zabiłam ‚powinnasie’ i ‚muszany’, potem nałogi i złe przyzwyczajenia.
    Na razie patrzę co z tego wyjdzie ;)

  • Daisy mówi:

    Udanego urlopu Małgoś. Z zerowym wkurwieniem i 100% luzem :-)

    Wazon z Chmielewskiej ?
    Bo ta mi się od razu skojarzyło :-))))

  • Kwoka na Dolinie mówi:

    W miejscu o takiej nazwie powinno być zacisznie ( nie wiem – nie byłam ? ). Ale tego Ci życzę…i odpoczywaj, nawet na zapas ! :)

  • niu mówi:

    ale jakis malusie nki, tyci nalog musi pozostac. nie mozna zyc w pelni porzadnie :)
    zaszalej na wakacjach… :) i wypocznij, rzecz jasna.

  • małgośka mówi:

    Daisy, dzięki, postaram się.
    Oczywiście że z Chmielewskiej :)))
    Kwoka na Dolinie, tam było zacisznie 13 lat temu lub w ostatnie, bardzozimne wielkanocne. Choć z drugiej strony, tam dość daleko do plaży, zobaczymy.

    Niu, oczywiście że nie wyzbyłam się wszystkich. Białe giezło i solówki na harfie to nie mój imidż :)
    Odstawiłam ulubione niepasteryzowane i wszystko od czego mi …. rośnie ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>